Dziś jest:

Ossów – moje magiczne miejsce

W naszych spacerach po najbliższej okolicy mamy ulubione domy, odnajdujemy piękne leśne zakątki, podziwiamy detale starej architektury i przypadkowo trafiamy na doskonałe kadry warte uwiecznienia na zdjęciach. Takie są spacery. Ale oprócz tego mamy miejsca gdzie wypoczywamy. Dla mnie takim miejscem były od zawsze nadbużańskie łąki. Po tygodniu pracy wytchnieniem był spacer nad Bugiem, czasami posiedzenie nad wodą z wędką w ręku i podziwianie bezkresnej zieleni łąk, ich wolnej przestrzeni i bogactwa przyrody. Teraz rzadziej mogę odwiedzać te miejsca, ale wspomnienia ich pobudza miejscowość, do której mogę dojechać na rowerze. Tam także znajduję przestrzeń, zieleń i przyrodę. Po za tym ma jeszcze jeden aspekt, którego poszukiwałem nad Bugiem,  a odnalazłem w Ossowie – historia.
Historia miejsca zawsze zmusza do refleksji. Zwłaszcza gdy jest to taka historia. Odwiedzając Ossów odnajduję to czego brakowało mi do wspomnień. Do przypomnienia sobie jak wypoczywałem nad Bugiem. Łąki, zieleń, przyrodę i historię. Jako architekt zawsze jadąc przez wieś podziwiam jej starą zabudowę. Małe niewygodne, ale jakże piękne domki na wąskich działkach ustawione szczytem do drogi. Można je dostrzec między szeregami nowej współczesnej zabudowy. Do jednego z takich domków  trafił po postrzale mój dziadek zanim przewieziono go do tymczasowego szpitala przy ul. Pieniążka w Kobyłce. Było to 31 lipca 1944 roku i zawsze zastanawiam się który to był dom i czy jeszcze istnieje. Zabudowania te nie pamiętają wcześniejszej historii Ossowa związanej z rokiem 1920, ale kształt starej zabudowy się nie zmienił, wieś wyglądała podobnie, ulica była ta sama, tylko domy drewniane. Potrafię wyobrazić sobie wieś z tamtych czasów dzięki tym pozostałościom.
Dalej w swojej wędrówce trafiam na rozstaje dróg, z których jedna jest tą pełną ruchu i życia, a druga prowadzi znowu do historii. Wiem co jest na jej końcu, ale zanim tam dotrę uspokaja mnie widok rzeki, przestrzeni łąk i przyrody. Dziś widziałem tam bażanta, kiedyś dzika, a jeszcze dawniej łosia. Na końcu, pozornym końcu tej drogi jest kaplica i cmentarz. Miejsce pełne zadumy i refleksji, jakoś dziwnie czyste i wyniosłe, i jakoś coraz rzadziej można je odwiedzić w samotności. To miłe że tylu ludzi przychodzi odwiedzić to miejsce i chyba przyjdzie mi się pogodzić z faktem, że w swoich przemyśleniach będę miał „współprzemyślających”. Zresztą na tym ma polegać moja praca, uczyć i sprowadzać „współprzemyślających”.
Ale za nim do tego dojdzie, zanim wejście na teren kaplicy nie będzie się zamykać za zwiedzającymi i zanim wyrośnie w Ossowie Centrum Informacji i Edukacji o wojnie 1920 roku wraz z pracownią dokumentacji tej wojny i zjadą tu wycieczki, mam jeszcze parę lat na samotne wycieczki rowerowe, przypomnienie sobie przestrzeni, spacer na cmentarz poległych pod Ossowem i dalej na poligon, spotkania z dziką przyrodą. Są dobre strony moich działań – może okaże się, że wycieczki na poligon staną się legalne, zachowując jego naturę, a Ossów stanie się miejscem wypoczynku dla innych spragnionych przestrzeni, zieleni, przyrody i historii.

Autor: Andrzej Ptaszyński 
 

Dodano: 20 grudnia 2010

Gmina Wołomin 
ul. Ogrodowa 4, 05-200 Wołomin
tel. (22) 763 30 00, fax (22) 763 30 66
e-mail: um@wolomin.org

Urząd czynny
pon: 9:00 - 19:00, wt - czw: 8:00 - 16:00
pt: 8:00 - 14:00
Kasa Urzędu czynna
pon: 9:00 - 18:15, wt - czw: 8:00 - 15:15
pt: 8:00 - 13:15
(przerwa w Kasie pon-czw :13:00-13:25, pt:11:00-11:25)
Nr rachunku:
49 1240 6074 1111 0000 4991 6047
Opłata skarbowa:
90 1240 6074 1111 0010 5705 0013 

    Biuletyn Informacji Publicznej    Biuletyn Informacji Publicznej
    Elektroniczna Skrzynka Odbiorcza    Elektroniczna Skrzynka Podawcza  


Odwiedź nas na Facebooku!     Odwiedź nasz kanał na YouTube!     Odwiedź nasze galerie na Flickr!

 

Polecamy

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce

Zamknij